Telewizja internetowa to wciąż fikcja

Ostatnio wiele się mówi o telewizji internetowej. Takie hasła jak telewizja online, IPTV (Internet Protocol Television), video w GSM, czy usługa wideo na żądanie VOD, powtarzają się często w różnych wypowiedziach, wywiadach czy artykułach. Kolejne wielkie portale powoli wdrażają usługi wideo na swoich stronach. Super, prawdziwy postęp technologiczny i łatwy dostęp do rozrywki i informacji.

Ale jak to wygląda w rzeczywistości?

Wczoraj był mecz piłki nożnej: Polska-Azerbejdżan. Tak się złożyło, że nie mogłem go obejrzeć, no trudno. Dziś rano chciałem zobaczyć jakiś skrót meczu, najlepsze akcje, bramki, jakieś komentarze po meczu. Zaraz znajdę pomyślałem…

Wchodzę na tvn24.pl, klikam Sport. Szukam, jest, klikam. Pokazuje mi się jakiś artykuł ze zdjęciami, oczami wyszukuję linku w stylu „obejrzyj video”, ale nie widzę. Nie ma, trudno. Na pewno będzie na wideo.gazeta.pl.Po minucie szukania stwierdzam, że żadnej relacji z meczu w postaci wideo tam nie ma. Lekko już poirytowany zamykam zakładkę z Gazetą i wchodzę na tvp.pl. Design z lat dziewięćdziesiątych myślę sobie, w dodatku włączyły mi się jakieś fam fary z flashowego bannerka Opole 2007. Po jakiejś minucie, zorientowałem się, że nie ma tam żadnego wideo i znalazłem linka do itvp.pl. Wchodzę. Masakra, na stronie użyto wszystkich żarówiastych kolorów jakie rozróżnia ludzkie oko. Brnąc przez tą czarno-granatowo-niebiesko-seledynowo-pomarańczowo-czerwoną stronę, dochodzę wreszcie do relacji z meczu. Ale i tu tylko artykuł ze zdjęciem. Na youtube.com też nic nie znalazłem, Joosta nawet nie ma co włączać.

Podsumowując, telewizja internetowa, jest wciąż jeszcze w fazie embrionalnej. Między innymi dlatego jako specjalizację na studiach wybrałem Systemy multimedialne. Może będę miał fajną pracę w przyszłości ;)

A tak przy okazji… Gdyby ktoś miał linka do wczorajszego meczu… :)