Negatywne SEO – Depozycjonowanie – o czym nie piszą na blogach?

Temat deopozycjonowania stron internetowych wraca do nas jak bumerang i ostatnio znów pojawiły się głosy na blogach. Co ciekawe o negatywnym SEO mówi się głównie w aspekcie wykorzystania SWL do depozycjonowania stron. Dziwi mnie trochę to ograniczone podejście depozycjonowanie=SWL, ponieważ temat jest szerszy i o wiele bardziej mroczny… Zapoznaj się z poniższym wstępem lub przejdź od razu do konkretów: jak depozycjonować strony? jak bronić się przed negatywnym SEO?

Depozycjonowanie, czyli Negatywne SEO

Uregulujmy kwestię nazewnictwa. Wyraz „depozycjonowanie” wydaje mi się dosyć egzotyczny i nie wiem czy w ogóle zgodny z językiem polskim. Bardziej pasuje mi do samej czynności niż ogólnego zjawiska. Będę go jednak czasem stosował, ponieważ przyjął się już w branży. Uważam jednak, że poprawniejszą formą i bardziej znaczącą jest negatywne SEO. Tak też jest to nazywane na zachodzie jako „negative seo” lub w skrócie NSEO.

Czy negatywne SEO jest możliwe?

Tak. Depozycjonowanie stron jest możliwe!

Czy moja strona jest depozycjonowana?

Temat negatywnego SEO jest dosyć głośny, jednak tak naprawdę dotyczy on niewielkiej ilości stron, a jeszcze mniej osób zajmuje się takimi działaniami. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy podejrzewać, że ktoś próbuje zaszkodzić naszej stronie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tracił czasu na depozycjonowanie stron na łatwe frazy, jeżeli będzie w stanie po prostu osiągnąć wyższe pozycje. Gra może być jednak warta świeczki, jeżeli idzie o frazy konkurencyjne, za którymi stoją realne pieniądze.

Negatywne SEO stosuje się nie tylko do usunięcia lub obniżenia pozycji konkurencji, ale także do usunięcia negatywnych opinii o firmie, usłudze itp.

Czy negatywne SEO jest groźne?

Oczywiście, negatywne SEO może być groźne dla każdej witryny. Działa tu jednak prosta zasada: Im lepszy serwis, tym trudniej mu zaszkodzić. Pod pojęciem „lepszy serwis” mam na myśli dobrą treść, autorytet (trust), optymalizację, szybkość, sygnały społecznościowe i oczywiście dobry profil linków. Widać więc, że bardziej narażone są na to młode serwisy. Tylko ile z nich ktoś chciałby w ogóle depozycjonować…?

Da się zaszkodzić każdej witrynie, jednym łatwiej, innym trudniej ale jest to możliwe. Zazwyczaj jednak nie kalkuluje się to finansowo i wynika jedynie z ludzkiej zawiści! Negatywne SEO rzadko jest wykorzystywane jako działania planowane, element większej strategii.

Czy depozycjonowanie jest nielegalne?

Negatywne SEO jest niezgodne z polskim prawem, ponieważ jego intencją jest szkoda dla drugiej strony. Jest to także nieetyczne.

Jak depozycjonować strony?

Żeby wiedzieć jak bronić się przed depozycjonowaniem, trzeba najpierw wiedzieć jak się robi negatywne SEO! Nie chcę tu robić podręcznika dla przyszłych przestępców-amatorów, podam tylko kilka podstawowych taktyk na depozycjonowanie:

  • wspomniane linki z SWL lub wszelakich spamów (blasty) – linkowanie exact match do oporu lub systematyczne
  • linkowanie na frazy związane z dziecięcym porno lub inne tematy powszechnie zakazane
  • to co powyżej i zgłaszanie spam raportu na domenę
  • spam raporty na domenę z wielu kont Google
  • duplikowanie treści na innych domenach (bardzo dużo możliwych wariantów)
  • fałszowanie sygnałów społecznościowych dla domeny
  • przekierowania 301
  • zaniżanie danych analitycznych – bounce rate, czas na stronie
  • próby zdjęcia linków z mocnych stron
  • przejmowanie kontroli nad zapleczem SEO dla strony
  • indeksowanie duplikatów, podstron niskiej jakości, modyfikacje treści (błędy skryptów)
  • wszelakie ataki i wykorzystywanie dziur w skryptach
  • publikacja spamu w serwisie (np: komentarze)
  • obciążanie serwera – ciągłe spowalnianie pracy, lub cykliczne duże ataki
  • wysysanie transferu
  • przechwycenie dostępu do Google Webmaster Tools
  • przejęcie kontroli na depozycjonowaną stroną – to całkowicie rozwiązałoby temat…

To tak tylko z grubsza. Innych metod nie podam, nie pytajcie więc o nie w komentarzach. Nie odpowiem też na ewentualne pytania co jak konkretnie zrobić… Wszystkie te rzeczy są w stanie skutecznie obniżyć pozycje strony w wyszukiwarkach. Jak widać samo linkowanie to tylko wierzchołek góry lodowej… Zazwyczaj też nie jest skuteczne bez połączenia z inną, bardziej wyrafinowaną taktyką.

Jak ochronić się przed negatywnym SEO?

Depozycjonowanie przy pomocy linków czy to z SWL czy innych źródeł, to żadne depozycjonowanie tylko napierdzielanie linkami! Czasem działa, zazwyczaj jednak nie lub w niewielkim stopniu. Problem mogą mieć tu świeże serwisy lub kiepsko linkowane, ale jak pisałem powyżej, rzadko są celem negatywnego SEO. Te kiepsko linkowane zdepozycjonują się same :)

Linki stałe (blasty xRumera, blasty Scrapeboxa, linki ze statycznych SWL) bardzo łatwo wyłapać i zneutralizować, choćby przy pomocy Google Disavow Links Tool. Linki rotacyjne, na przykład z rotacyjnych SWL też są do ogarnięcia. Zgłaszanie samych linków nie ma sensu, ponieważ już ich nie będzie w momencie zgłoszenia, od razu zgłaszamy całe domeny, które linkują – do Disavow Tool plus spam raport na dokładkę. Blokowanie domeny w SWL i tak nic nie da – ktoś może linkować pośrednio przez 301. Gwałtowny przyrost linków wyłapie i zneutralizuje zazwyczaj samo Google.

Kilka dodatkowych porad jak bronić się przed negatywnym SEO:

  • treść – musi być bez zarzutu, Google się nie wstawi za Tobą jeżeli będziesz miał kiepską stronę
  • profil linków – to najtrudniejsze, bo jeżeli do tej pory miałeś kiepskie linki to po depozycjonowaniu będziesz miał więcej kiepskich linków…
  • optymalizacja – musi być bez zarzutów i bez przeoptymalizowania
  • błędy i luki w CMS – poprawione i zabezpieczone
  • szybkość strony – zoptymalizowana
  • duplikacja treści – stosuj bezwzględny rel=canonical, szybko indeksuj nowe treści
  • serwer – szybki i zabezpieczony, zbędne hosty i useragenty zablokowane (trzeba badać logi serwera)
  • zabezpieczenia formularzy (antyspam) i wyczyszczony spam na stronie (komentarze, posty itp)
  • wiarygodność – domena podłączona do GWT i GA
  • społeczności – prawdziwe interakcje w social media, integracja z profilami
  • autorytet – jeżeli to możliwe, integracja z Google+ Local, Authorship itp.

Problem jest realny, ale dotyczy niewielkiej ilości stron. Jak widać są mechanizmy obrony, a najlepszym jest budowanie mocnego serwisu z mocnymi linkami.

Chętnie poznam Wasze opinie o negatywnym SEO i obronie przed tym zjawiskiem. Zachęcam do komentowania oraz do klikania w +1 :-)